Koszmar powraca?
Kategorie: Estetycznie Poziom: 0
29 kwietnia 2006Wizja wykonania hymnu narodowego przez Czerwone Gitary (w dniu meczu Polska-Niemcy) przeraża mnie równie mocno, jak swojego czasu żałosny śpiew niejakiej Edyty.G, która uczyniła z Mazurka Dąbrowskiego posępną pieśń żałobną.
Czy teraz doczekamy się podobnego koszmaru? Czy konieczne jest narażanie słuchaczy na kolejne traumatyczne przeżycia? Czy wykonawcą nie mógł zostać Marek Torzewski, w wykonaniu, którego hymn rzeczywiście przypomina naszą najważniejszą pieśń narodową?
Podsumowując uważam, że wcale nie musimy czerpać wzorców np. z Amerykanów, którzy dokonują wszystkich możliwych interpretacji swojego hymnu.
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Komentarze do wpisu
dpc
03 maja 2006, 00:10
O Bobie! Toś mnie teraz zmartwił.
Nasz hymn brzmi dobrze wyłącznie wtedy, gdy z pasją wyśpiewują go gardła wielu mężów. Wystarczyłoby, żeby orkiestra zagrała melodię, a kibice już zrobiliby resztę...
jbg
03 maja 2006, 00:13
Nie sposób się z Tobą nie zgodzić - stuprocentowa racja!