Bliżej ... gęby pełnej frazesów

Kategorie: Polityka Poziom: 0

07 sierpnia 2006

Żyłbym dalej w nieświadomości głębokiej, gdybym niedzielnego popołudnia w TV nie ujrzał reklamy! bloku sponsorowanego, z którego dowiedziałem się, że w moim kraju jest pięknie, że każdy jest uśmiechnięty i że chcieć to móc - zostać obywatelem IV Rzeczpospolitej.

Zadumałem się nad tym faktem i skonstatowałem: Toż to grubszy myk jest!

Oj litościwa jest władza Nasza i Wasza, a łaska jej nie ma granic. Dają mi do wyboru: mogę sobie spokojnie tkwić w bagnie układów, mogę nurzać się w tłumie lumpeninteligencji, wolno mi także spoglądać na łże elity, jeśli zaś złożę oświadczenie woli, stanie się jasność, a wraz z nią ja zacznę wieść niczym nieskalany żywot obywatela IV Rzeczpospolitej.

Uczucie szczęścia przeniknęło mnie całego. Udało mi się nawet obejrzeć po raz drugi rzeczoną reklamę, tym razem chłonąłem jej przekaz po ostatnie sekundy i klatki filmowe. To zapewne spowodowało, żem dojrzał link do strony www.blizejludzi.pl.

No Proszę Państwa, to com wyczytał na wspomnianej stronie internetowej, mózg mój z ledwością był w stanie zaakceptować, boż mu się wydawało, że sen to lub imaginacja jakowaś jest. Akapit pierwszy rozpoczął pieśń rajską:

W Polsce jest wiele nieprawidłowości dotykających zwykłych ludzi, którzy nierzadko nie mogą uzyskać żadnej pomocy i nie mają szans w walce ze skostniałym systemem – biurokracją i nieuczciwością.

Skostniały system - biurokracja i nieuczciwość - powiadają. No i cudownie, tylko, gdy czytam o problemach firm, którym rząd utrudnia sięganie po fundusze UE w cudowność tego wierzyć nie mogę. A jak rozumiem, powołanie na ministra rolnictwa i wicepremiera człowieka z wyrokami sądowymi to bój śmiertelny z nieuczciwością

Pieśń trwała, bowiem akapit drugi treść jął przekazywać:

Prawo i Sprawiedliwość podjęło wyzwanie budowy nowego, lepszego państwa – IV Rzeczypospolitej. Proces naprawy instytucji państwowych jest długotrwały i wymaga wielu wyrzeczeń.[...]

Oż w mordę! Proces naprawy jest długotrwały! No a jaki ma być, skoro zamiast Taniego Państwa mnoży się nam ponad miarę nowe ministerstwa, zamiast likwidować powiela. Ok! Rozumiem, że w tym szaleństwie jest metoda, najpierw trzeba coś zbudować, potem należy odrobinę to popsuć, a potem można w glorii sławy naprawiać!

Syrenia pieśń brzmiała jeszcze:

Prawo i Sprawiedliwość jeszcze bardziej angażowało się w zwykłe, codzienne ludzkie sprawy.[...]

Nie dziękuję, nie skorzystam! Wystarczające jest zaangażowanie dotychczasowe, które sprawia, że trudniej jest dostać kredyt walutowy, że będę musiał walczyć z podwyżką akcyzy na gaz i olej opałowy, że mam prawicowego oszołoma jako ministra edukacji, by dodać premiera majaczącego o tym jak dużo natury wokół nas i trzeba ją ograniczyć.

Gęby pełne frazesów, powtarzające brednie!

Adaś Miauczyński rzekłby pewnie: "O k...a, ja pierdolę"

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

Komentarze do wpisu

favicon

byte

07 sierpnia 2006, 16:28

Adaś już pije gdzieś w kącie... :)

jbg

07 sierpnia 2006, 18:40

Taaa dobry był z niego herbatnik :) Tego co się dzieje, to i Adaś na trzeźwo nie wytrzyma.

favicon

bolo

13 maja 2007, 11:25

„Proces naprawy instytucji państwowych jest długotrwały i wymaga wielu wyrzeczeń.[...]”
takie texty to juz 55 lat slysze

Dodaj komentarz

Markdown (opis znaczników):
**Strong**Strong, _Em_Em, [Link](http://link.pl)Link, > Cytat

O blogu

Jogger ten wykorzystując "Licencia poetica PL" jest zbiorem luźno powiązanych przemyśleń dotyczących polityki, wpisów osobistych oraz quasi technicznych.

  • Nowe szaty 14 lutego

    Najwyraźniej mam sentyment do szablonów tworzonych przez Design Disease, skoro przeportowałem ich kolejny, noszący wdzięczną nazwę Compositio. Co więcej, to on będzie przyoblekał teraz mojego joga, a poprzedni po niezbędnych poprawkach zostanie udostępniony.

  • Nowy JID 11 sierpnia

    Po raz kolejny zostałem zmuszony do zmiany JID - tym razem jest to jbg@jabster.pl.

  • Chińska wrózba 26 marca

    Jeśli okazja wzywa Cię po imieniu, nietaktem byłoby nie odpowiedzieć