Mniemanie i zadufanie
Kategorie: Polityka Poziom: 0
30 sierpnia 2006Nic w tym dziwnego, że ludzie, którzy mają zbyt wielkie o sobie mniemanie, budzą taką niechęć: niewielka jest bowiem róznica między nadmiernym zadufaniem w sobie i wielką pogardą dla innych.
Charles-Louis de Montesquieu
Czyż nie tak panie Romanie? Po raz kolejny okazuje się, że Giertycha stać tylko na okazywanie pogardy innym, porzez deprecjonowanie ich osiągnięć, dokonań. Po raz kolejny wydaje się mu, że im większy autorytet opluje, tym większym splendorem się okryje?
Odnoszę wrażenie, że żal ma do Historii, bo przecież - urodzony w 1971 roku - nie mógł brać udziału w działalności opozycyjnej. Za szybko rozmontowano system, by mógł się wykazać heroizem walki konspiracyjnej, świetnym wpisem w życiorysie, pozbawiono go możliwości pójścia w ślady dziadka i ojca (aczkolwiek nie wiem, jak Roman Giertych zapatruje się na działania swojego ojca jako członka Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa gen. Wojciechu Jaruzelskim). Przecież system miał trwać, póki nie obali go Roman Giertych i nie trafi do panteonu bohaterów narodowych. A tu taki psikus - system upadł i to nie sam, za to bez jego udziału.
PS
Dopóki definitywnie nie rozwiążemy problemu teczek (na wzór czeski lub niemiecki), dopóty będziemy nurzać się w bagnie minionej epoki.
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Komentarze do wpisu
Krzysiek S.
30 sierpnia 2006, 21:19
Giertych jest typowym przykładem politycznego oszołoma, który ma klapki na oczach i brnie w swoim chorym kierunku.
Próbuje zapisać się w historii jakimś wielkim czynem, a jedyne co mu wychodzi to kabaret i bagno.
jbg
30 sierpnia 2006, 21:22
Prędzej wyczerpią się myśli Charlesa, niż Giertych naprawdę dokona wielkiego czynu :D - trudno najwyżej znajdę innego filozofa.