Sztandary sprawiedliwości cz.2

Kategorie: Polityka Poziom: 0

14 września 2006

Jak się rzekło, sztandary sprawiedliwości łopocą na wietrze. Jednak myli się ten, kto sądzi, że od samego łopotania sprawiedliwość nastanie. By tak się stało, przykład swoją postawą trzeba dać, a nie ludzi gnać przed sobą.

Jako, że natura ludzka ułomna jest, to i rozwiązania najprostsze wybiera, czego dobitnym przykładem jest Zawisza, niestety nie Czarny - bo o tego bym się nie martwił, lecz Artur. Otóż pełniąc zarazem funkcję Budowniczego IV RP II stopnia i przewodniczącego sejmowej komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego, napomina prof. Balcerowicza, by ten stawił się na posiedzenie komisji. Agrumentów używa wielu, w tym miedzy innymi takiego:

Ma on jeszcze czas [prof. Balcerowicz], aby zrozumieć demoralizację publiczną jaką spowodował poprzez stawianie się ponad prawem, ma jeszcze czas na to, aby zachować się jak każdy obywatel i złożyć zeznania przed komisją

Pięknie powiedziane, przyznacie to sami, toż umysł mój mały, prze tydzień nie wymysliłby takich sformułowań. A zwrot "demoralizacja publiczna" - poezja niemal.

Ale niezbadane są wyroki Fortuny, bowiem okazuje się, że Zawisza nasz (niestety nie Czarny) oskarżony o pobicie, sam unika stawienia się przed obliczem Sądu.

Czyżby czyn jego nie powodował "demoralizacji publicznej"? A może on jako Sędzia Najwyższy i Ostateczny miał do tego prawo? Czy i tym razem sądzić należy wszystkich według reguły "Co ja czynię mądre jest i szlachetne, co mnie czynią podłe i niedobre"?

Widać łopot sztandarów tylko dla nielicznych jest słyszalny! Albo żem ogłuchł na uszu oboje?

Głuchotę odrzucam z racji tego, że dosłyszałem słowa Krzysztofa Jurgiela (posła PiS z sejmowej komisji samorządu terytorialnego) komentującego sprawę błędu w znowelizowanej ustawie samorządowej, który wykluczyć może milion wyborców z głosowania w zbliżających się wyborach:

Nie to było dla nas najważniejsze. Mieliśmy ważniejsze sprawy na głowie.

Postawa godna chorążego niosącego sztandar sprawiedliwości! Tylko warto zapytać, czy jest coś ważniejszego niż głos wyborcy i jego wybór? Chyba tak, według Jurgiela i jego partii!

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

Komentarze do wpisu

floorek

14 września 2006, 23:36

Bardzo dobrze ujął to prof. Balcerowicz w dzisiejszym "Co z tą Polską?". To co wyczyniają teraz kartofle i ich hołota to jest moralność Kalego do kwadratu. Pod hasłami moralnej odnowy, tą moralności w sposób brutalny się depcze.

Dodaj komentarz

Markdown (opis znaczników):
**Strong**Strong, _Em_Em, [Link](http://link.pl)Link, > Cytat

O blogu

Jogger ten wykorzystując "Licencia poetica PL" jest zbiorem luźno powiązanych przemyśleń dotyczących polityki, wpisów osobistych oraz quasi technicznych.

  • Nowe szaty 14 lutego

    Najwyraźniej mam sentyment do szablonów tworzonych przez Design Disease, skoro przeportowałem ich kolejny, noszący wdzięczną nazwę Compositio. Co więcej, to on będzie przyoblekał teraz mojego joga, a poprzedni po niezbędnych poprawkach zostanie udostępniony.

  • Nowy JID 11 sierpnia

    Po raz kolejny zostałem zmuszony do zmiany JID - tym razem jest to jbg@jabster.pl.

  • Chińska wrózba 26 marca

    Jeśli okazja wzywa Cię po imieniu, nietaktem byłoby nie odpowiedzieć