Powody ...
Kategorie: Dryfowanie, Ogólne Poziom: 0
30 października 2006Miesiąc i jeden dzień bez wpisu. Swoisty rekord. Powodów takiego stanu rzeczy znalazłoby się kilka (wymienić dwa warto, ot choćby z kronikarskiego obowiązku).
Powód pierwszy: zadziałał mityczny "układ", co w powiązaniu z wyładowaniami elektrostatycznymi przyczyniło się do trafienia płyty głównej, procesora, kraty grafiki. "Trafienie" miało także swoje dobre strony - pierwszy tydzień odwyku od sieci był wymuszony, drugi zaś jak najpełniej świadomy (ku swojemu zadowoleniu spędziłem ten czas całkiem pożytecznie).
Powód drugi (najzupełniej prozaiczny): nie miałem nic ciekawego do przekazania, dlatego w myśl zasady "szanuj czas swój i czas bliźniego swego" powstrzymałem się od wątpliwej jakości wynurzeń.
Wpis ten bez wyraźnej puenty lub/i podsumowania sponsorowany jest przez pomysły edukacyjne Wielkiego Edukatora (niech piekło go pochłonie!), które i tak w niedalekiej przyszłości doczekają się osobnego i w pełni cynicznego wpisu.
Na froncie wschodnim bez zmian. W polityce również.
- Tagi: edukator, refleksje, wynurzenia,
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Komentarze do wpisu
byte
30 października 2006, 19:41
Witam z powrotem. Już się bałem żeś emigrował :)
jbg
30 października 2006, 19:45
Okres jesienny to ciężki czas objawiający się brakiem chęci :)
Myśl o emigracji kołatała mi się w głowie, alem ją zarzucił :D