Dni pięć ...

Kategorie: Dryfowanie, Ogólne Poziom: 0

19 listopada 2006

Dni pięć minęło od czas, gdy uboższy stałem się wewnętrznie na skutek działań chirurgicznych. Laparoskopia ma jednak przed sobą świetlaną przyszłość.

Ze wspomnień szpitalnych:

  • po łyknięciu dwóch tabletek "głupiego jasia" zasnąłem i nie pamiętałem nic, nawet drogi na zabieg - to się nazywa skuteczność;
  • uwierający w rękę wenflon denerwował niepomiernie przez cały czas pobytu;
  • pierwszy raz łyknąłem tabletkę nasenną, leżąc na plecach cały dzień, w nocy nie dałem rady zasnąć samodzielnie;
  • po dwóch dniach przymusowej głodówki, zupa mleczna smakowała jak najprzedniejsze danie.

Zwolnienie poszpitalne do 10 grudnia przeraża - co ja będę tyle czasu czynił w domu - chyba wyrwę się wcześniej do pracy. Pozostało jeszcze tylko przynajmniej dwa miesiące diety i witaj wieczorny łyku piwa. Mam nadzieję, że okres dryfowania zakończy się definitywnie.

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

Komentarze do wpisu

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

Markdown (opis znaczników):
**Strong**Strong, _Em_Em, [Link](http://link.pl)Link, > Cytat

O blogu

Jogger ten wykorzystując "Licencia poetica PL" jest zbiorem luźno powiązanych przemyśleń dotyczących polityki, wpisów osobistych oraz quasi technicznych.

  • Nowe szaty 14 lutego

    Najwyraźniej mam sentyment do szablonów tworzonych przez Design Disease, skoro przeportowałem ich kolejny, noszący wdzięczną nazwę Compositio. Co więcej, to on będzie przyoblekał teraz mojego joga, a poprzedni po niezbędnych poprawkach zostanie udostępniony.

  • Nowy JID 11 sierpnia

    Po raz kolejny zostałem zmuszony do zmiany JID - tym razem jest to jbg@jabster.pl.

  • Chińska wrózba 26 marca

    Jeśli okazja wzywa Cię po imieniu, nietaktem byłoby nie odpowiedzieć