Raj utracony
Kategorie: Polityka Poziom: 0
13 sierpnia 2007Gdy pomyślę sobie, że IV RP zmierza nieuchronnie do swojego końca, to opanowuje mnie szczery żal. Żal za tym, co bezpowrotnie utracimy (na szczęście) i czego nigdy już (miejmy nadzieję) nie dane będzie nam zobaczyć.
Zobaczyłem albowiem oczyma mojej (nie całkiem zdrowej) wyobraźni, piękny gmach w centrum Warszawy. Budynek z betonu i szkła. Piękny i strzelisty. Nad jego wejściem jaśniał napis Ministerstwo Informacji, a z głośników porozmieszczanych na elewacji dobiegały słowa ministra informacji Zbigniewa Ziobry:
Nie masz jeszcze dyktafonu? Zgłoś się do najbliższej placówki powiatowej Ministerstwa Informacji! Nagraj swoją żonę, nagraj sąsiada, szefa i sprzątaczkę! Spełnij swój obywatelski obowiązek i weź udział w losowaniu nagrody: rocznego kursu dla realizatorów dźwięku!
I widziałem tłumy ludzi (przykro mi, że to znowu moja niezupełnie sprawna wyobraźnia) stojących w kolejce, kończącej się przy okienku "Punkt odbioru nagrań" oraz kartkę z informacją:
- 2 godziny nagrań - żelazna odznaka Wielkiego Ucha;
- 4 godziny nagrań - miedziana odznaka Wielkiego Ucha;
- 6 godzin nagrań - srebrna odznaka Wielkiego Ucha;
- 20 godzin nagrań - złota odznaka Wielkiego Ucha.
- Honorowi nagrywacze obsługiwani są poza kolejnością!
Każden jeden zaś budynek użyteczności publicznej ozdabiały olbrzymie plakaty:
Oto raj utracony widziany oczyma mojej wyobraźni! Płaczcie zatem Budowniczowie IVRP!
PS.
Nadszedł dzień wyczekiwany przez ze mnie od piętnastu miesięcy i dni ośmiu - Wielki Edukator przestał być ministrem edukacji. Zaprawdę rację mają ci, którzy mówią, iż nic nie trwa wiecznie.

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Komentarze do wpisu
_kUtek_
13 sierpnia 2007, 23:33
Hehe, jak w „1984”
JBG
13 sierpnia 2007, 23:34
Znalazłoby się jeszcze parę innych analogii do innych dzieł :)
_kUtek_
13 sierpnia 2007, 23:35
czego Ty wymagasz od mało inteligentnego geeka? żeby ksionrzki czytał?! ;-)
JBG
13 sierpnia 2007, 23:36
Nie, absolutnie. Nadmieniam tylko :D