Historia alternatywna
Kategorie: Polityka Poziom: 0
01 sierpnia 2008Nie miałem bladego pojęcia, do dnia dzisiejszego, że miłościwie nam panujący prezydent Lech Laczyński, uprawia gatunek zwany historią alternatywną.
Gdyby nie Powstanie Warszawskie, to armia sowiecka wkroczyłaby do Warszawy, nastąpiłaby wielka pacyfikacja, a wielu ludzi znalazłoby się na Syberii.
Prezydent RP Lech Kaczyński
Powyższe słowa wypowiedziane z ust prezydenta, wzbudziły we mnie refleksję dotyczącą poziomu wiedzy historycznej wśród naszego społeczeństwa. Zaprawdę łatwiej uprawiać propagandę, niźli fakty historyczne zgłębiać rzetelnie.
- Tagi: historia, propaganda,
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Komentarze do wpisu
Michał Górny
02 sierpnia 2008, 00:11
Dobrze, że Jaruzelskiego tam nie umieścił ( ;.
Mit
02 sierpnia 2008, 14:46
Tak to napisałeś, że czytający ma dziwne odczucie (jest malutkim i głupim żuczkiem nie znającym jakiegoś tam faktu), rozumiem, że Ty fakt historyczny zgłębiłeś, więc może oświeć nas jakby to było w świetle faktów i dlaczego kaczor nie ma racji.
Haku
02 sierpnia 2008, 15:51
@Mit właśnie mówienie co by to było gdyby jest historią alternatywną. Nie da się w świetle żadnych faktów powiedzieć „jakby to było, gdyby…”
jbg
02 sierpnia 2008, 17:07
@Mit
Kaczyński wypowiadając te słowa nie ma racji, ponieważ mimo Powstania armia sowiecka i tak wkroczyła do Warszawy (w swoich słowach prezydent sugeruje, że tak się nie stało). Po drugie pacyfikacja miasta i tak nastąpiła na niespotykaną skalę. Po trzecie wielu ludzi, nie tylko żołnierzy AK – mimo ujawniania się było poddawanych represji (a także fizycznemu wyniszczeniu) ze strony polskich i sowieckich służb bezpieczeństwa.
Mit
02 sierpnia 2008, 18:14
Jasne, że trudno przewidzieć, ale pewne możliwości można wykluczyć, a inne uznać prawdopoodbnymi.
Wydaje mi się, że Kaczyński odniósł się do powodu dla ktorego rozpoczęło się powstanie, wtedy tak myślano, tak przewidywano. Owszem skończyło się gorzej. Ale wydaje mi się, że Polska była takim beznadziejną ofiarą, która mimo tortur nie załamuje się i nigdy w żaden sposób nie współpracuje z katem, a przy byle okazji nawet beznadziejnej rzuca mu się do gardła. Rząd Polski to jedyny rząd, który nie współpracował, nasz opór był ewenementem, wydaje mi się, że w tych działaniach nie chodziło, żeby wybrać, tylko aby pokazać niezłomność itd.
Dlatego śmieszne są wypowiedzi, że to była wielka klęska skoro niemal z założenia tak miało być.
Teraz można powiedzieć, że kleską było, że Polska od początku nie współpracowała z Hitlerem, że potem rząd Polski nie współpracował, bo gdyby współpracował to byłoby dużo dużo mniej ofiar wśród polaków w tym także żydów, nie mielibiśmy tak kompletnie zniszczonych miast, pozycja Polski po wojnie mogłaby być lepsza, a może nawet już od pół wieku byśmy byli w UE przy odrobinie szczęścia;> Tak to jest historia alternatywna, ale mówiąc, że coś było klęską też ją tworzymy bo zakładamy, że mogła być historia w której nie byłoby klęski, a może gdyby nie ta klęską nie byłoby zwycięstwa dużo później?