Tłumacząc wprowadzenie za rok obowiązkowej matury z matematyki, używa się argumentu, mówiącego, że rozwija ona zdolność logicznego myślenia.
Ok, myślę sobie. W tym szaleństwie musi być metoda.
Jednak dzisiaj przeczytałem wiadomość, która wstrząsnęła mną do głębi:
To, co miało być łatwe, było łatwe. Poziom rozszerzony był podobno zbyt trudny - argumentuje Krzysztof Konarzewski, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. W rozmowie z portalem Gazeta.pl podkreśla, że nie wolno zamykać drogi na studia komuś, kto nie rozwija się humanistycznie "tylko dlatego, że jakiś konserwatywny polonista uważa, że uczeń powinien znać na wyrywki wszystkie lektury". - Może będzie dobrym inżynierem - podkreśla Konarzewski.
źródło: gazeta.pl
Jak rozumiem drogę na studia można zamykać człowiekowi, który nie rozwija się matematycznie, choćby w przyszłości mógłby być doskonałym polonistą lub historykiem. Znaczy całki i inne macierze znać trzeba, czytać już niekoniecznie umieć należy. W tym szaleństwie nie ma metody.
Jestem okrutnie zmęczony absurdami, którymi raczą nas ludzie mający wpływ na oświatę.
Po 12 latach nałogowego palenia nadszedł czas, żeby z tym skończyć. 96 godzin temu zapaliłem ostatniego (mam nadzieję) papierosa w swoim życiu. Ku mojemu zdziwieniu łatwiej było mi wytrzymać przez pierwsze dwa dni, niż teraz.
Najśmieszniejsze jest to, że nie kierowały mną względy zdrowotne, tylko chęć udowodnienia sobie samemu, że mogę to zrobić oraz ... . Niestety drugi powód pozostanie tylko moją tajemnicą.
Żeby łatwiej znieść ten ciężki okres, wybrałem się dzisiaj z bratem do gabinetu odnowy biologicznej. Sauna, hydromasaż, masaż sprawiły, że poczułem się zdecydowanie lepiej.
Mam nadzieję, że za jakiś czas z czystym sumieniem będę mógł powiedzieć, że jestem wolnym człowiekiem.
Stwierdzenie, iż każden jeden musi sobie czasem polatać, jest równie prawdziwe jak to, że każden jeden musi sobie czasem pomilczeć. Ucichłem i ja przez szmat czasu, który zwany będzie przez potomnych "Wielkim milczeniem listopadowym", choć należy sobie to jasno, szczerze i otwarcie powiedzieć, nigdy płodnym autorem wpisów nie byłem .
W każdym razie ponad miesięczna przerwa, ozdrowieńczo - miejmy nadzieję - wpłynęła na moje talenty pisarskie i kronikarskie. Zgłodniałem, złakniony stałem się tworzenia, co oznacza ni mniej ni więcej, że zacznę publikować swoje wpisy w oszałamiającej ilości 3 (słownie: trzech) na miesiąc.
Z innych doniesień agencyjnych:
- Serwis Informacyjny roku 2057 - Wielka Rzeczpospolita jak padł w sierpniu roku pańskiego 2007, tak jeszcze się z tego upadku nie podniósł;
- w ciągu jednego dnia z klienta Banku BPH stałem się klientem Banku Pekao SA - budynek ten sam, ludzie w nim pracujący ci sami, a szyldy inne - niesamowite.
- mija piąty dzień grudnia;
Od 6 stycznia 2007 roku działa Wielkapedia, czyli encyklopedia poświęcona Wielkiej Rzeczypospolitej, którą każdy może redagować. W tym czasie 39 zarejestrowanych użytkowników i obywateli nawiedzających Wielkapedię stworzyło 170 haseł i 76 grafik oraz wzięło udział w głosowaniu i burzliwej dyskusji poświęconej logo encyklopedii.
Czytaj dalej