Mин нeт?

Kategorie: Ogólne Poziom: 1

08 sierpnia 2007

Wróciłem byłem właśnie ze spaceru ze swoim synem. Przemierzyliśmy nasze miasteczko od jednego krańca do drugiego, a szlak nasz wiódł poprzez chodniki, ulice, tereny zielone zwane szumnie trawnikami.

Nikt nie wie, co czułem po spacerze, kiedy musiałem umyć buty syna z psich odchodów, bo nieopatrznie natrafił on na "minę".

I choć tyle mówi się o tym problemie, to został on ograniczony jedynie w dużych miastach, gdzie - przeważnie - straż miejska kara niefrasobliwych właścicieli czworonogów mandatami.

Czytaj dalej

Pod znakiem grafomanii, czyli jak rok upłynął

Kategorie: Ogólne Poziom: 0

27 kwietnia 2007

Pierwotnie wpis ten miał się ukazać 28 kwietnia, czyli dokładnie w pierwszą rocznicę mojego joggerowania. Niestety, albo raczej stety ze względu na wyjazd do Pragi, postanowiłem popełnić go dzisiaj. Czas zatem na małe podsumowanie.

Zaczynając moje pisanie, miałem problemy z rannym wstawaniem, niestety nie minęły one jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a wręcz przeciwnie tylko pogłębiły. To symptomatyczne, że wstręt do IV Rzeczpospolitej będzie mi towarzyszył, przez cały czas moich prób grafomańskich. Dowodem na to były próby zostania "guru trzydziestolatków", kiedy przedstawiałem autorską wizję dziejów najnowszych z trzydziestolatkami w tle. Byłbym i dopiął swojego celu, ale jak zwykle opory wewnętrzne nie dały mi żyć i porzuciłem myśl o zastępach dusz pod moim skromnym przewodnictwem. Haiku jąłem był tylko spłodził, bo to podobno mniejszy wysiłek intelektualny.

Czytaj dalej

Soki owocowe to ... zło

Kategorie: Ogólne Poziom: 0

21 kwietnia 2007

Stało się! Wiedziałem, że kiedyś to nastąpi, ale nie sądziłem, że stanie się to tak szybko. Zbyt szybko. Odeszła ode mnie moja ulubiona ...

... klawiatura.

Klawiatura Labtec

Kombinacja dziecko+sok_owocowy+gra_w_strzelankę okazała dla niej się zabójcza. Nie pomogła ani długotrwała reanimacja ani delikatna kąpiel w wodzie kranowej ani leżakowanie na kaloryferze, czy wreszcie pieszczotliwe podmuchy sprężonego powietrza. Będzie mi jej brakowało, jej prawie notebookowego kliku, cieniutkiej linii profilu.

PS.
Ku przestrodze pamiętajcie! Nigdy, ale to przenigdy nie sadzajcie dziecka przed komputerem z kubkiem soku. Skutki zazwyczaj bywają opłakane.

Lenistwo, a postęp

Kategorie: Ogólne, Szkoła Poziom: 0

15 kwietnia 2007

Lenistwo człowieka zdaje się być najważniejszym motorem postępu. Skoro tak, to i mnie pchnęło ono do przeprowadzenia pewnych zmian związanych ze stroną szkoły, której jestem administratorem. Postanowiłem oprzeć ją na jakimś CMS-ie, żeby zminimalizować czynności związane z dodawaniem nowych treści oraz ich powiązaniem odnośnikami. Do tej pory wyglądało to tak: nowa treść dodana na podstronie pociągała za sobą konieczność zmiany strony głównej, jeżeli zaś zachciało mi się dodać nowy element layoutu lub nawigacji w sidebarze, kląłem w żywy kamień i edytowałem kilkadziesiąt plików. Z całą stanowczością twierdzę, że nie było to rozwiązanie doskonałe.

Czytaj dalej

Wyciek kontrolowany?

Kategorie: Ogólne Poziom: 0

23 marca 2007

Otrzymałem dzisiaj maila informującego o utworzeniu profilu w czymś, co szumnie zwie się wortalem wmorde.pl.

Niby nic nadzwyczajnego. Jest tylko jeden szkopuł. Ja nigdy nie zakładałem konta na wmorde.pl, przynajmniej nie wtedy, gdy byłem świadom swoich czynów. Ok. Ktoś mógł zrobić głupi dowcip. Tyle, że w tym miejscu pojawia się szkopuł drugi: zarówno nick, hasło jak i mail były identyczne z tymi, których użyłem już do logowania na pewien serwis, zwiący się xpanel.pl. Jak na dowcip zbieżność jest zbyt wielka. Skąd wiem, dlaczego były identyczne? Ponieważ, tylko ten jedyny raz użyłem swojego nicka z kreską i tylko jeden jedyny raz użyłem tego maila - właśnie w przypadku rejestracji na xpanel.pl.

Nurtuje mnie zatem kilka myśli w związku z tym wydarzeniem. Pierwsza z nich, to myśl, czy mamy tu do czynienia z sytuacją, w której xpanel.pl, ma problem z bezpieczeństwem danych swoich użytkowników? Druga, czy to możliwe, aby xpanel sam w jakiś sposób rozporządzał tymi danymi (czytaj np. sprzedawał)?

Poczułem się nieswojo!

O blogu

Jogger ten wykorzystując "Licencia poetica PL" jest zbiorem luźno powiązanych przemyśleń dotyczących polityki, wpisów osobistych oraz quasi technicznych.

  • Nowe szaty 14 lutego

    Najwyraźniej mam sentyment do szablonów tworzonych przez Design Disease, skoro przeportowałem ich kolejny, noszący wdzięczną nazwę Compositio. Co więcej, to on będzie przyoblekał teraz mojego joga, a poprzedni po niezbędnych poprawkach zostanie udostępniony.

  • Nowy JID 11 sierpnia

    Po raz kolejny zostałem zmuszony do zmiany JID - tym razem jest to jbg@jabster.pl.

  • Chińska wrózba 26 marca

    Jeśli okazja wzywa Cię po imieniu, nietaktem byłoby nie odpowiedzieć