Wprowadzenie przez
hetmaana na Wielką reklam adkontekstowych
przeszło bez większego echa, choć były obawy, iż ortodoksyjni
obywatele z niechęcią lub oburzeniem podejdą do zmian powyższych.
Jeden jedyny post
XB na forum (który wyrażał raczej zdziwienie, niż oburzenie),
był jedynym przejawem tego, iż reklamy zostały zauważone.
Plusem reklam adkontekstowych jest ich mała uciążliwość dla
zwykłych użytkowników w przeciwieństwie do migających elementów
wykonanych np we Flashu. Ponadto jeżeli np. dysponuje się Firefoxem
z rozszerzeniem AdBlock i NoScript nie widać kompletnie nic,
podejrzewam również, że Opera także zablokuje skutecznie
niepożądane elementy na stronie.
Powód wprowadzenia reklam? Koszty utrzymania serwisu!
PS.
Dzięki uprzejmości Emtebe,
obywatele Wielkiej
biorąc udział w dyskusjach na innych forach, mogą teraz wstawiać
userbara informującego o ich wielkorzeczpospolitańskim
obywatelstwie.
Do podziwiania poniżej.

Kilka dni temu zadecydowałem o zastąpieniu Winampa Foobarem. Po pobraniu i zainstalowaniu dwa dni poświęciłem na
konfigurację playera. Pierwszy problem pojawił przy poszukiwaniu wtyczki Columns UI - po wrzuceniu
pliku do folderu components pokazywał się komunikat o niewłaściwej wersji wtyczki. Drugi
związany był ze splitterami (inaczej kontenerami, w których mieszczą się elementy programu).
Czytaj dalej
W wywiadzie
udzielonym przez Stanisława Lema pod koniec grudnia 2005 roku,
pisarz podzielił się z czytelnikami miedzy innymi taką oto
refleksją:
[...] Będziemy tego kiedyś żałować. Jak zresztą wielu innych
rzeczy.
- Jakich na przykład?
Choćby prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego. Ci, którzy go
dzisiaj opluwają, przekonają się kiedyś, że nie mieli racji.
Oczywiście, on nie był aniołem, ale znał języki, godnie nas
reprezentował, pełnił swój urząd, tak jak należało [...]
Jakkolwiek moja ocena prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego
(szczególnie pod koniec kadencji) jest bardzo krytyczna, to śledząc
poczynania Lecha Kaczyńskiego, nie sposób nie zgodzić się z
wypowiedzią Lema.
Czytaj dalej
Zastanawiam się, po przeczytaniu tej wiadomości, czy aby nasz
jeden z wicepremierów niejaki Andrzej L. nie szykował sobie drogi odwrotu. Chyba dopadła go
konstatacja, że nie będzie mógł zbijać kapitału politycznego na głoszeniu haseł: My jeszcze nie
rządziliśmy.
.
Doznaję także deja vu, widząc takie oto sformułowania Andrzeja Słońca Zielnowa
:
Koalicjanci nas oszukali. Są niewiarygodni. To mówię z odpowiedzialnością.
Czyżby to miało oznaczać początek końca? Pretekst zawsze się znajdzie!