Kategorie: Muzycznie Poziom: 0
01
grudnia
2006
Wybory samorządowe się skończyły. Wybory w których PiS ewidentnie doznał porażki. Porażka boli, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Ale zamiast przyjąć ją z godnością (świadomie, aczkolwiek może na wyrost użyłem tego sformułowania), politycy PIS-u szukają winnych swojej porażki.
Sygnał do obłędnych tłumaczeń dał premier Kaczyński, który stwierdził:
Czytaj dalej
Dni pięć minęło od czas, gdy uboższy stałem się wewnętrznie na skutek działań chirurgicznych. Laparoskopia ma jednak przed sobą świetlaną przyszłość.
Ze wspomnień szpitalnych:
- po łyknięciu dwóch tabletek "głupiego jasia" zasnąłem i nie pamiętałem nic, nawet drogi na zabieg - to się nazywa skuteczność;
- uwierający w rękę wenflon denerwował niepomiernie przez cały czas pobytu;
- pierwszy raz łyknąłem tabletkę nasenną, leżąc na plecach cały dzień, w nocy nie dałem rady zasnąć samodzielnie;
- po dwóch dniach przymusowej głodówki, zupa mleczna smakowała jak najprzedniejsze danie.
Zwolnienie poszpitalne do 10 grudnia przeraża - co ja będę tyle czasu czynił w domu - chyba wyrwę się wcześniej do pracy.
Pozostało jeszcze tylko przynajmniej dwa miesiące diety i witaj wieczorny łyku piwa.
Mam nadzieję, że okres dryfowania zakończy się definitywnie.
Dokładnie dwa miesiące od popełnienia tego wpisu, Komisja Kwalifikacyjna, złożona z ekspertów MEN, na podstawie załączonej dokumentacji oraz postępowania kwalifikacyjnego uznała, że nada mi stopień nauczyciela dyplomowanego. Zawędrowałem zatem na drabinie awansu zawodowego na przedostatni szczebel.
I co dalej? Nic!
Byłbym zapewne mocniej cieszył się z tego faktu, gdyby nie to, że 13 listopada stawić się mam do szpitala. Okazało się bowiem, że w wyniku niezwykle niehigienicznego trybu życia, nabawiłem się kamieni w woreczku żółciowym. Zaś jedynym wyjściem z tej sytuacji jest usunięcie zbędnego już produktu ewolucji (czyt. woreczka). Celowo nie wspominam tu o jeszcze jednym rozwiązaniu, a mianowicie prowadzeniu "mnisiego żywota". Wizja wykreślenia piwa i ostrych potraw z mojego menu, spowodowała, że zdam się na interwencję chirurgiczną.
Tnijcie! Wycinajcie! Ja chcę wreszcie poczuć w gardle smak piwa.
Pobyt w szpitalu przewidziano na dni cztery, następnie dwa tygodnie rekonwalescencji w domu i powrót do pracy. Powrót człowieka wypoczętego i uboższego o swój woreczek (ale po perypetiach z nim związanych, nie czuję się z nim emocjonalnie związany).
Zatem niech się stanie, co stać się ma.
Na stronie portalu Interklasa istnieje i trwa od dłuższego czasu konkurs na najlepszą witrynę szkolną. W sieci egzystuje zapewne tysiące takich konkursów i słusznie, bo pozwalają wyłowić interesujące strony, zwrócić uwagę na ciekawe treści w nich zawarte. Jednak patrząc tylko na ten konkurs i witryny w nim zgłoszone, zgrzytam zębami i kurczowo trzymam się oparcia fotela. Dlaczego? Powód jest jeden, ale za to bardzo poważny, który uda mi się w miarę jasno przedstawić, a przynajmniej mam taką nadzieję.
Czytaj dalej